Wrócił po perfumy i od razu został rozpoznany w Tarnowskich Górach

Wrócił po perfumy i od razu został rozpoznany w Tarnowskich Górach

FOT. KPP w Tarnowskich Górach

Gdy 50-letni mężczyzna pojawił się ponownie w tej samej drogerii przy ulicy Zagórskiej w Tarnowskich Górach, jedna z pracownic rozpoznała go i wezwała policję. Mundurowi z wydziału prewencji tarnogórskiej komendy zatrzymali go na miejscu, a sprawa kradzieży sprzed dwóch tygodni wróciła do niego błyskawicznie.

Do zdarzenia doszło 8 maja w jednej z drogerii przy ulicy Zagórskiej. Jak wynika z ustaleń policji, mężczyzna wszedł do sklepu, zabrał z półki perfumy warte blisko 900 złotych i wyszedł bez zapłaty.

Kiedy wrócił do tego samego lokalu, jedna z pracownic natychmiast go rozpoznała. Powiadomiła numer alarmowy, a na miejsce przyjechali policjanci z wydziału prewencji Komendy Powiatowej Policji w Tarnowskich Górach. Funkcjonariusze zatrzymali 50-letniego mieszkańca Tarnowskich Gór i przewieźli go do policyjnej celi, gdzie spędził noc.

Następnego dnia usłyszał zarzut kradzieży i przyznał się do winy. Teraz odpowie przed sądem w warunkach recydywy, bo już wcześniej został skazany za podobne przestępstwa. W takich sprawach Kodeks karny przewiduje ostrzejsze rozliczenie sprawcy niż przy pierwszym konflikcie z prawem.

Zgłaszająca zareagowała prawidłowo i szybko, a to właśnie taki ruch często przesądza o tym, że sprawca nie zdąży zniknąć bez śladu. Ta sprawa wygląda na drobną tylko z pozoru - w praktyce pokazuje, że nawet kradzież perfum za kilkaset złotych może skończyć się nocą w celi i kolejnym procesem.

na podstawie: KPP w Tarnowskich Górach.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KPP w Tarnowskich Górach). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.