Na rynku padła liczba 500 i tak ruszył jubileusz Tarnowskich Gór

FOT. Urząd Miejski w Tarnowskich Górach
Na tarnogórskim Rynku przez chwilę wszystko układało się wokół jednej liczby. Z ludzi ułożono 500, a potem w ruch poszły orkiestry, chóry i sportowcy, którzy od razu dostali sygnał, że jubileusz nie skończy się na samym uroczystym geście. To był początek świętowania, ale też wyraźny znak, że w mieście nikt nie zamierza obchodzić rocznicy po cichu.
- Rynek zabrzmiał orkiestrami i głosem dzieci
- Sportowe wyzwanie dołożyło do święta ruch
- W muzeum rozpoczęła się opowieść o wolności górniczej
Rynek zabrzmiał orkiestrami i głosem dzieci
Urodzinowy happening miał w sobie i widowiskowość, i lokalny sentyment. Na Rynku, w miejscu szczególnym dla Tarnowskich Gór, odwołano się do 500. rocznicy wydania Wolności Górniczej – dokumentu uznawanego za symboliczny początek miasta. W centrum znalazła się liczba, ale jeszcze bardziej liczyli się ludzie, którzy przyszli ją współtworzyć.
– To my tworzymy to miasto, więc wszyscy świętujmy nasz wspólny jubileusz! – mówił Arkadiusz Czech, burmistrz Tarnowskich Gór.
Słowa burmistrza dobrze oddawały ton tego dnia. Było w nich mniej urzędowej powagi, a więcej wspólnotowego gestu. Pod Ratuszem rozbrzmiały dźwięki miejscowych orkiestr i zespołów, a całość spięto wspólnym wykonaniem „Tarnogórskiego dzwoneczka” – pieśni sprzed dwóch stuleci, napisanej w 1827 roku przez Rudolpha von Carnalla. Taki repertuar nie trafia tam przypadkiem. Przypomina, że jubileusz nie jest tylko datą w kalendarzu, ale też opowieścią o pamięci, którą miasto nosi w muzyce i nazwach.
Swoje miejsce na scenie miały również dzieci z Przedszkola nr 22. Zaśpiewały utwór przygotowany specjalnie na pięćsetne urodziny miasta. W ich wykonaniu było sporo swobody, ale i zaskakującej odwagi.
– Możemy tak śpiewać przy każdej okazji! – śmiały się dzieci po występie.
Ten fragment uroczystości miał wyjątkowo prosty urok. Nie był zbudowany na patosie, tylko na naturalnej radości najmłodszych, którzy bez zadęcia opowiedzieli o swoim mieście po swojemu. A to często mówi więcej niż najdłuższe przemówienie.
Sportowe wyzwanie dołożyło do święta ruch
Obchody ruszyły razem z trzecią edycją akcji #Tour de TG, która od razu nadała jubileuszowi bardziej dynamiczny rytm. Organizatorzy przygotowali wyzwanie dla rowerzystów, biegaczy i osób chodzących z kijkami. Dla jednych przewidziano dystanse 1526 albo 500 kilometrów, dla pozostałych – równe 500 kilometrów do pokonania biegiem lub marszem.
To propozycja, która dobrze wpisuje się w jubileuszową opowieść: zamiast biernego odliczania są ruch, systematyczność i zabawa połączona z wysiłkiem. W nagrodę uczestnicy mają otrzymać koszulki oraz bidony, tak jak w poprzednich edycjach. Symboliczny start odbył się wspólnie, jeszcze w atmosferze miejskiego święta, ale trasa dopiero zaczynała właściwą część tego przedsięwzięcia.
Dla mieszkańców to sygnał, że pięćsetlecie nie ogranicza się do jednego weekendu czy jednej uroczystości. W kalendarzu pojawia się miejsce na sport, a jubileusz staje się pretekstem do wyjścia z domu, spotkania znajomych i sprawdzenia własnej kondycji. To ważne także dlatego, że takie akcje potrafią łączyć osoby o zupełnie różnych przyzwyczajeniach – jedni wolą bieg, inni rower, ktoś wybierze kijki. Wspólny pozostaje cel i liczba, która prowadzi przez cały rok obchodów.
W muzeum rozpoczęła się opowieść o wolności górniczej
Gdy rynek jeszcze żył muzyką i sportowym zgiełkiem, w Muzeum rozpoczął się wykład dr. Piotra Śmiei w ramach Czwartek Tarnogórski. Temat nie był przypadkowy – „500 lat wolności górniczej” dobrze domykał historyczną stronę jubileuszu i przypominał, skąd bierze się samo święto.
To ważny element całego programu. Tarnowskie Góry nie ograniczają rocznicy do efektownego otwarcia. Zamiast jednego mocnego akcentu pojawia się cały rok wydarzeń, a mieszkańcy dostają szansę, by wejść w historię miasta z różnych stron – przez muzykę, sport i spotkania popularnonaukowe. Harmonogram jubileuszu ma być dostępny na oficjalnej stronie poświęconej obchodom, gdzie można śledzić kolejne punkty programu i wracać do historii, która zaczęła się pięć wieków temu, a dziś nadal wyznacza rytm miejskiego świętowania.
na podstawie: UM Tarnowskie Góry.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Tarnowskich Górach). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Brynica ma 45 lat. Tradycja w Miasteczku Śląskim nadal żyje

Przedsiębiorcy i szkoły przy jednym stole w Pałacu w Rybnej

Dmuchańce i magia w MOK. Tak zapowiada się Dzień Dziecka

Rolnicze odpady trzeba oddać na własny koszt. Gmina wskazuje odbiorców

Dwa zbiorniki retencyjne w Jędrysku. Burmistrz uruchomił uzgodnienia

Podczas kontroli wyszło więcej - 55-latek miał narkotyki także w garażu

Powiaty szukają kadry dla nowych branż. W centrum szkoły zawodowe

Policja przerwała serię kradzieży paliwa. Zatrzymany jeździł z fałszywymi tablicami

Kryminalni weszli do domu w Kaletach - mężczyzna sam oddał biały proszek

Zjazd z pagórka skończył się dramatem - 13-latek trafił śmigłowcem do szpitala

Złodziej perfum wpadł na zakupach policjanta po służbie w Tarnowskich Górach

W Radzionkowie wyszli z drogerii bez płacenia - policja zatrzymała ich szybko

Mężczyzna rzucał cegłami w okna - po nocy w celi usłyszał zarzut

Leśny półmaraton wraca do Miasteczka Śląskiego. Na mecie czeka smok
Przydatne dane teleadresowe
- Urząd Skarbowy w Tarnowskich Górach - kontakt, godziny, e-usługi, właściwość terytorialna
- Urząd Pracy Tarnowskie Góry Przewodnik po ofertach pracy i praktyczne informacje
- Urząd Miejski w Tarnowskich Górach - kontakt, godziny, wydziały i e-usługi
- Przygoda w Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach co warto zobaczyć?
- Urząd Stanu Cywilnego w Krupskim Młynie - kontakt, godziny, sprawy do załatwienia
- Centrum Usług Społecznych w Radzionkowie - kontakt, godziny, zasiłki i pomoc rodzinie
