Pędził 108 km/h i zignorował policję - nocna kontrola skończyła się drogo

Pędził 108 km/h i zignorował policję - nocna kontrola skończyła się drogo

FOT. KPP w Tarnowskich Górach

Miał ponad 1,5 promila alkoholu, nie miał uprawnień do kierowania i jechał 108 km/h w obszarze zabudowanym. Gdy tarnogórska drogówka dała mu sygnał do zatrzymania, 21-latek z Tarnowskich Gór próbował jeszcze odjechać. Zatrzymał się dopiero po pościgu na krótkim odcinku drogi.

Policjanci z tarnogórskiego wydziału ruchu drogowego kontrolowali prędkość na krajowej 11 w Boruszowicach. Po godzinie 23 zauważyli osobową Alfę jadącą w kierunku Tworoga. Pomiar nie pozostawił wątpliwości - kierowca miał 108 km/h tam, gdzie obowiązuje ograniczenie w terenie zabudowanym.

Mundurowi wydali polecenie zatrzymania pojazdu, ale kierujący je zignorował. Dopiero gdy policjanci ruszyli za nim z sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi, auto zatrzymało się po kilkuset metrach. Za kierownicą siedział 21-letni mieszkaniec Tarnowskich Gór.

Szybko wyszło na jaw, dlaczego mężczyzna nie chciał stanąć do kontroli. Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Do tego nie posiadał uprawnień do kierowania, a stan techniczny samochodu pozostawiał wiele do życzenia.

Zatrzymany odpowie teraz przed sądem za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości i bez wymaganych uprawnień. Wymiar sprawiedliwości zdecyduje też o przepadku auta, którym jechał. Za nocną jazdę zapłacił już wysoką cenę - policjanci wystawili mu mandaty na łączną kwotę 9,5 tysiąca złotych, a na jego konto trafiły 53 punkty karne.

Policjanci przestrzegają przed taką jazdą, bo w tym przypadku wszystko skończyło się na kontroli, ale przy takim zestawie - alkohol, prędkość i brak uprawnień - droga do tragedii była naprawdę krótka.

na podstawie: Policja Tarnowskie Góry.