Sąsiedzka uroczystość i wspomnienia z huty - 90 lat pani Rajmundy Sikorskiej

W cichym, domowym wnętrzu Miasteczka Śląskiego odbyła się skromna, ale pełna wspomnień uroczystość. Burmistrz przyjechał z życzeniami, rodzina zebrała się wokół jubilatki, a opowieści o pracy przy hucie powracały jak fotografie z dawnych lat. To była chwila, w której historia miasta i prywatne losy spotkały się przy jednym stole.
- Z Końskich do Śląska - historia rodziny i pierwsze kroki zawodowe
- Wizyta burmistrza w Miasteczku Śląskim i słowa podziękowania
- Huta Cynku w tle - jak przemysł ukształtował codzienność rodziny
Z Końskich do Śląska - historia rodziny i pierwsze kroki zawodowe
Urodzona w Końskich 23 stycznia 1936 Rajmunda Sikorska wychowała się w rodzinie Józefa i Józefy z domu Rezel jako drugie z trojga dzieci. Szkołę podstawową i czteroletnie gimnazjum ukończyła w rodzinnym mieście, a pierwsze zatrudnienie znalazła w miejscowych zakładach przemysłowych jako planistka. W 1961 roku poślubiła Zbigniewa Sikorskiego - małżeństwo zaowocowało trójką dzieci, a w kolejnych dekadach rodzina przeniosła się na Śląsk.
Wizyta burmistrza w Miasteczku Śląskim i słowa podziękowania
Podczas spotkania burmistrz Tomasz Respondek złożył jubilatce życzenia oraz podziękował za serdeczne przyjęcie ze strony córki Anny. Urzędowe gratulacje i drobne upominki były wyrazem pamięci gminy o mieszkańcach, którzy przez lata współtworzyli życie miasta. Gmina Miasteczko Śląskie przekazała również życzenia dalszych lat w zdrowiu i spokoju.
Huta Cynku w tle - jak przemysł ukształtował codzienność rodziny
Lata pracy państwa Sikorskich splatają się z historią zakładów przemysłowych regionu. Zbigniew Sikorski był związany z Gliwickim Przedsiębiorstwem Budownictwa Przemysłowego przy rekrutacji do dużych inwestycji tamtej epoki, w tym przy budowie Huty Cynku w Miasteczku Śląskim. Rajmunda Sikorska kierowała hotelem robotniczym huty, a później pracowała w dziale socjalnym zakładu, organizując wczasy i kolonie - elementy codziennego wsparcia dla rodzin pracowników. Na emeryturę przeszła w wieku 55 lat.
Rodzina jubilatki to dziś rozgałęziony drzewo - to także wymiar społeczny pamięci o okresie przemysłowego rozwoju:
- 3 dzieci
- 7 wnuków
- 16 prawnuków
- 1 praprawnuczka
Spotkanie pokazało, że obchody rocznic to nie tylko życzenia, ale także chwila refleksji nad przemianami miasta i miejsc pracy, które kształtowały sąsiedztwo przez dziesięciolecia. Dla mieszkańców takich opowieści jest wartością - przypominają o korzeniach, zmianach zatrudnienia i sposobach organizacji życia rodzinnego w erze wielkich zakładów. Dzięki takim jubileuszom pamięć o tym okresie pozostaje żywa i trafia do kolejnych pokoleń.
na podstawie: UM Miasteczko Śląskie.
Autor: krystian

