Diamentowe Gody i 65-lecie małżeństwa - historie par z Miasteczka Śląskiego

W Miasteczku Śląskim burmistrz odwiedził pary, które w grudniu świętowały ponad pół wieku wspólnego życia. Spotkania miały ciepły, rodzinny charakter - przy herbacie i zdjęciach wracały opowieści o młodości, pracy i przeprowadzkach. To nie tylko jubileusze, lecz także kawałek lokalnej historii opowiedziany z perspektywy codzienności.
- Burmistrz składa życzenia przy Diamentowych Godach i 65-leciu małżeństwa
- Miasteczko Śląskie - praca, przeprowadzki i międzypokoleniowe opowieści
Burmistrz składa życzenia przy Diamentowych Godach i 65-leciu małżeństwa
Podczas wizyt burmistrz Tomasz Respondek spotkał się z dwiema parami, które niedawno obchodziły swoje jubileusze. Diamentowe Gody — 60-lecie związku — obchodziły Stefania i Zygfryd Michalik, natomiast Jadwiga i Tadeusz Tchórz świętowali 65-lecie pożycia. W oficjalnych aktach małżeństwo państwa Michalików zostało zawarte 22 grudnia 1965 r. w Urządzie Stanu Cywilnego w Tarnowskich Górach, a państwa Tchórzów — 24 grudnia 1960 r. w Urządzie Stanu Cywilnego w Siennicy Różanej. W obu przypadkach sakrament małżeński odbył się w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia.
W krótkich rozmowach pary wspominały początki: państwo Michalik poznali się na rodzinnym spotkaniu, ona miała 18 lat, on 23 lata. Państwo Tchórz znali się od szkolnej ławki i obydwoje mieli po 18 lat, gdy stanęli na ślubnym kobiercu. Na życzenia od władz miasta odpowiedzią były historyczne anegdoty o pierwszych miejscach pracy, improwizowanych weselach w domach i długich latach spędzonych w jednym mieszkaniu.
Miasteczko Śląskie - praca, przeprowadzki i międzypokoleniowe opowieści
Życiorysy obu rodzin splatają się z przemysłem i migracjami wewnątrz kraju. Zygfryd Michalik pracował od 18. roku życia w workowni Kaletańskich Zakładów Przemysłu Papierniczego, później w PKS Tarnowskie Góry, skąd przeszedł na emeryturę. Stefania Michalik przepracowała 33 lata w Elektrocarbon w Tarnowskich Górach. Małżeństwo przeniosło się do Miasteczka Śląskiego w 1975 roku i od tamtej pory mieszka w mieszkaniu gwarkowskim; mają dwóch synów, cztery wnuki i sześciu prawnuków.
Historia państwa Tchórzów też zaczyna się poza regionem — oboje pochodzą ze Siennicy Różanej. Tadeusz Tchórz przybył na Śląsk w 1952 roku, najpierw mieszkał w Zabrzu-Biskupicach, pracował na kolei, a w 1967 roku przeniósł się służbowo do Huty Cynku i dołączyła do niego żona. Oboje pracowali potem jako dyżurni ruchu w hucie i zakończyli tam karierę zawodową. Od 2004 roku mieszkają w Żyglinie; wychowali dwie córki, mają czterech wnuków i sześciu prawnuków.
Spotkania z burmistrzem miały prosty cel — podziękowanie za lata wspólnego życia i przypomnienie, że historie starszych mieszkańców budują kronikę miasta. Władze złożyły parom życzenia dalszego zdrowia i pomyślności.
Mieszkańcy, słuchając tych opowieści, widzą nie tylko jubileusz jako datę w kalendarzu, lecz także ciąg decyzji o pracy, przeprowadzkach i wyborach mieszkaniowych, które ukształtowały dzisiejsze osiedla. Dla miasta to przypomnienie, że warto dokumentować takie relacje — zdjęcia, nazwy dawnych zakładów pracy czy relacje o codziennej pracy w hucie i zakładach transportowych to elementy lokalnej pamięci, które łączą pokolenia.
na podstawie: Urząd Miejski Miasteczko Śląskie.
Autor: krystian

