Wielkie serca w przebraniu - tarnogórski finał WOŚP znów pobił lokalne rekordy

Tarnowskie Góry zamilkły tylko na chwilę, by potem wypełnić się muzyką, przebraniami i rozmowami o pomaganiu. Na rynku i poza nim biegały smoki, kosmonautki i pluszowe misie, a skarbonki pęczniały od drobnych i większych datków. W powietrzu czuć było zmęczenie po całym dniu kwestowania, ale przede wszystkim satysfakcję i wspólne uczucie, że warto było wstać rano.
- Tarnowskie Góry w kostiumach - rodziny, psy i dzieci od świtu z puszkami
- WOŚP poza Rynkiem - biegi, morsowanie i zbiórki w galeriach dodały pulę
Tarnowskie Góry w kostiumach - rodziny, psy i dzieci od świtu z puszkami
Wśród wolontariuszy dominowały rodziny, które od lat łączą zabawę z pomocą. Najwięcej zebrała ponownie ekipa Bystrzanowskich - Janek (12 lat), Szymon (15 lat) oraz rodzice Małgorzata i Maciek, których skarbonka opiewała na 11 442 zł. Rodzina zaczęła kwestowanie już o godzinie 5:00 i, mimo porannej gołoledzi, przeszła przez wiele części miasta.
“Nie było łatwo, rano było niezwykle ślisko, dlatego nie dotarliśmy w tym roku do Strzybnicy”
- rodzina Bystrzanowskich
Kolorowo było też za sprawą maluchów - 3-letni Mikołaj i 5-letni Filip z rodzicami zebrali 1 349 zł, chodząc w strojach smoków. Grupy przebranych dinozaurów, minionków i misiów przyciągały uwagę przechodniów, a do kwestowania dołączyła psina Aza z identyfikatorem, której właścicielka zbierała już po raz ósmy.
Kosmiczny akcent zapewniły Dorota Spruś (11 lat) i jej mama Agata, które w strojach z wypożyczalni chętnie fotografowały się z darczyńcami.
W sztabie w Ratuszu wieczorem meldowały się kolejne rekordowe wyniki: Dagmara Malorny przekazała ponad 6 758 zł z działań w Miasteczku Śląskim, a 10-letnia Mia Gliwa - po całym dniu od 7:00 - przyniosła do skarbony 2 988,86 zł.
“Mama bardzo mi pomagała”
- Mia Gliwa
Nie zabrakło też anegdot - Janek Ryrko ze Stroszka, który zebrał 4 601,68 zł, zdradził swój sposób na udane kwestowanie.
“Mój przepis na udane kwestowanie? Wstać szybko i jechać pod kościół”
- Janek Ryrko
WOŚP poza Rynkiem - biegi, morsowanie i zbiórki w galeriach dodały pulę
Finał rozciągnął się po całym regionie i przyniósł spore doładowania poza rynkiem. Najważniejsze zbiórki i imprezy przyniosły znaczące kwoty:
- Galeria Inny Śląsk - około 12 000 zł
- Osiedle Sielanka - około 10 500 zł
- Impreza i bieg w Świerklańcu - około 13 300 zł
- Niedzielne morsowanie w Zalewie Nakło-Chechło przy Barze u Adika - ponad 18 000 zł
Organizatorzy podkreślali, że obecne sumy są o około 1 500 zł wyższe niż rok temu, ale do północy wpływają jeszcze datki z e-skarbonek, a wartości zagranicznych walut i biżuterii będą dopiero wycenione. Sztab Hufca ZHP Ziemi Tarnogórskiej przypominał przy tym najważniejszą ideę zbiórki.
“Nie chodzi o rekordy, ale o ofiarowanie potrzebującym daru serca”
- sztabowcy z Hufiec ZHP Ziemi Tarnogórskiej
W zalewie morsów, która przyciągnęła tłumy i humorystyczne przebrania, gospodarz akcji Adik komentował atmosferę dnia.
“Dzięki gorącej atmosferze woda w zalewie prawie się zagotowała”
- Adik
Podsumowanie i co dalej
Oficjalne, ostateczne wyniki będzie potwierdzać sztab w Ratuszu wraz z ZHP - dopiero po przeliczeniu e-skarbonek oraz wycenie darów w obcych walutach i metali szlachetnych poznamy pełną kwotę finału. Dla mieszkańców pozostaje obraz miasta pełnego zaangażowania - ludzi, którzy mimo zimna i zmęczenia wybiegli z domu, by pomagać. Ten wspólny wysiłek pokazuje, że w Tarnowskich Górach tradycja pomagania jest żywa i przekazywana kolejnym pokoleniom - w przebraniu, z uśmiechem i ze skarbonką w ręku.
na podstawie: Urząd Miejski w Tarnowskich Górach.
Autor: krystian

