Policja Tarnowskie Góry: Gdyby nie policjanci, tego przeszczepu by nie było…

Zaangażowaniem i profesjonalizmem wykazali się zastępca dyżurnego oraz policjant wydziału kryminalnego. Ich zdecydowane działanie uratowało życie mężczyzny, który czekał na przeszczep płuca. Miał 15% szans na otrzymanie płuca, a kiedy pojawił się dawca, lekarze z Oddziału Transplantacyjnego Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu nie mogli się z nim skontaktować. Czas uciekał. Pomogli policjanci, dzięki czemu 52 -latek wraca już do zdrowia.

  • Zastępca Dyżurnego asp. szt. Krzysztof Szulc

Pomagać - ten czasownik ma wielkie znaczenie, zwłaszcza w policyjnej służbie. Pomoc w rozwiązaniu różnych sytuacji, pomoc na miejscu zdarzeń czy nawet pierwsza pomoc przedmedyczna, to tylko niektóre z zadań, codziennie wykonywanych przez policjantów. Właściwa ocena sytuacji, zdecydowanie, wiedza, umiejętności oraz odporność na stres, to cechy niezbędne przy skutecznej interwencji mundurowych. Szczególnie, gdy w grę wchodzi ludzkie życie.

Kilka dni temu, około godziny 3:00 rano do zastępcy dyżurnego tarnogórskiej komendy zadzwonili lekarze ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu - Oddział Transplantacyjny z prośbą o pomoc. Dla chorego, mieszkańca Tarnowskich Gór znalazł się organ, na przeszczep którego oczekiwał. Czas uciekał, a lekarze w żaden sposób nie mogli skontaktować się z biorcą. Zastępca dyżurnego tarnogórskiej jednostki asp. szt. Krzysztof Szulc skierował patrol do miejsca zamieszkania mężczyzny. Policjanci nikogo nie zastali w mieszkaniu. Szanse na przeszczep płuca umykały z każdą chwilą. Asp. szt. Krzysztof Szulc skojarzył nazwisko mężczyzny. Będąc dzielnicowym, poznał go osobiście i zapisał do niego numer telefonu. Pomimo prób telefonicznego kontaktu, mężczyzna nie odbierał. Zastępca dyżurnego pamiętał, że 52-latka może także znać policjant z wydziału kryminalnego tarnogórskiej komendy. Pomimo późnej pory, dyżurny zadzwonił do kolegi i zrelacjonował mu całą sytuację. Kryminalny faktycznie znał drugi adres zamieszkania mężczyzny. Udało mu się z nim skontaktować i przekazać mu dobrą wiadomość. Kilka godzin później mężczyzna leżał na stole operacyjnym. Operacja przeszczepu płuca trwała 13 godzin i wszystko się udało. Gdyby nie zaangażowanie, jakim wykazali się zastępca dyżurnego oraz policjant wydziału kryminalnego, ta historia mogłaby mieć inne zakończenie.

Najświeższe wiadomości z Tarnowskich Gór czekają na stronie głównej tarnowskie24.pl, a koncerty, spotkania i imprezy na najbliższe dni – w kalendarzu wydarzeń.

Żona mężczyzny przyznała, że stan zdrowia męża był ciężki. Miał tylko 15% szans na otrzymanie organu. Kiedy taka szansa się pojawiła, o mały włos by jej nie stracił. Gdyby policjanci nie wykonali tylu czynności i nie dotarli do mojego męża na czas, tego przeszczepu by nie było”. Kobieta widziała, że ktoś dzwonił do męża około 2:00 rano. Myśleliśmy, że to pomyłka. Numer telefonu, który do nas dzwonił był inny od tego, który przekazał nam szpital. Zignorowaliśmy go”. Kiedy zadzwonił do nas policjant z informacją, że mamy organ, byliśmy w szoku. Natychmiast skontaktowaliśmy się ze szpitalem, że jedziemy. Byli gotowi. Operacja trwała 13 godzin. Kolejne 13 godzin trwało wybudzanie mojego męża. Kiedy się obudził, na jego twarzy pojawił się uśmiech i pomachał mi ręką… byłam wzruszona”. Policjanci stanęli na wysokości zadania… dziękuję”.

Aktualnie 52-latek przebywa w szpitalu, gdzie odzyskuje sprawność. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły