Zegarów nie odpuszczono. Młodzież z Ziemi Tarnogórskiej zaskoczyła wiedzą

Zegarów nie odpuszczono. Młodzież z Ziemi Tarnogórskiej zaskoczyła wiedzą

W sali konkursowej zrobiło się gęsto od pytań o historię, śląskie stwory i czas, który na Ziemi Tarnogórskiej ma własny ciężar. W rywalizacji stanęły duety i młodsi uczestnicy z dziewięciu placówek z Tarnowskich Gór, Miasteczka Śląskiego, Wojski i Potępy. Najmocniej wybrzmiał jednak jeden wniosek – miejscowe dzieci i nastolatki naprawdę potrafią sięgnąć głębiej niż szkolny podręcznik.

  • Czas i śląskie stwory okazały się trudniejsze niż się wydawało
  • Najmocniejsi byli uczniowie z Wojski i Tarnowskich Gór
  • Młodsze dzieci pokazały region w wersji plastycznej

Czas i śląskie stwory okazały się trudniejsze niż się wydawało

W konkursie wiedzy o Ziemi Tarnogórskiej nie chodziło tylko o daty i nazwiska. Organizatorzy postawili uczestnikom poprzeczkę wyżej, dorzucając pytania o zegary oraz o postacie z miejscowych podań, takie jak beboki i strzygi. Taki zestaw nie zostawia wiele miejsca na przypadek. Trzeba znać region, ale też umieć poruszać się między historią a ludową wyobraźnią.

Zwycięzcy z Wojski przyznali, że nie wszystko przyszło im bez wysiłku.

„Z większością pytań nie mieliśmy problemów, ale szczegółowa wiedza o zegarach to jednak nie jest prosta sprawa” – mówili po konkursie.

To właśnie ten element nadał rywalizacji charakter bardziej wymagający niż zwykły szkolny sprawdzian. Dla młodych uczestników była to okazja, by sprawdzić nie tylko pamięć, ale i obycie z lokalnym dziedzictwem, które w takich konkursach przestaje być abstrakcją, a staje się czymś własnym.

Najmocniejsi byli uczniowie z Wojski i Tarnowskich Gór

W starszej kategorii, obejmującej klasy 4–8, najlepszy okazał się duet z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Wojsce. Paulina Jonecko i Martyna Szczepanek sięgnęły po pierwsze miejsce, pokazując równe tempo i pewność odpowiedzi. Na drugim miejscu uplasowali się Natalia Różańska i Jakub Lebek ze Szkoły Podstawowej nr 15 w Tarnowskich Górach. Trzecią lokatę zdobyli Szymon Stiler i Hanna Skrzydło ze Szkoły Podstawowej nr 10 w Tarnowskich Górach.

Ich komentarz po konkursie dobrze oddał atmosferę całego wydarzenia. Było w nim trochę sportowej zaciętości, ale też lekkości.

„Beboki nas nie wystraszyły” – żartowali, dodając z przekąsem, że za rok i tak nie poprawią już wyniku, bo kończą szkołę.

Właśnie ta mieszanka rywalizacji i swobody sprawia, że taki konkurs działa lepiej niż niejeden lekcyjny test. Uczniowie nie tylko odpowiadają na pytania, lecz także oswajają własny region. A przy okazji widać, które szkoły potrafią najlepiej wciągnąć dzieci w historię miejsca, w którym żyją.

Młodsze dzieci pokazały region w wersji plastycznej

W kategorii dla klas 1–3 konkurs przybrał plastyczny charakter. Tu nie wystarczała sama wiedza, trzeba było ją jeszcze przełożyć na obraz. I właśnie ten sposób pracy z tematem okazał się dla najmłodszych naturalny. Zwyciężyli Laura Feber z Wojski oraz Miłosz Włodek i Edyta Potempa z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 2 w Pniowcu.

Na drugim miejscu, ex aequo, znaleźli się Dawid Strzyżewski ze Szkoły Podstawowej nr 1 z Miasteczka Śląskiego, Patryk Loch z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 3 w Reptach i Felicja Stasiak ze Szkoły Podstawowej nr 15. Trzecie miejsca przyznano Mai Polce ze Szkoły Podstawowej nr 11 w Bobrownikach Śląskich, Jakubowi Plazie ze Szkoły Podstawowej nr 15 oraz Milenie Jąkale z „jedenastki”.

Ten wynik pokazuje coś więcej niż tylko szkolną klasyfikację. Ziemia Tarnogórska ma wśród najmłodszych odbiorców całkiem mocny głos. A skoro dzieci potrafią opowiedzieć o niej przez rysunek, pytania i konkursową presję, to znaczy, że lokalna historia nie jest dla nich martwym rozdziałem. Żyje. I nadal potrafi zaciekawić.

na podstawie: Urząd Miejski w Tarnowskich Górach.