Tarnogórscy kadeci zdobyli Holandię i wracają z pucharem

Tarnogórscy kadeci zdobyli Holandię i wracają z pucharem

Od 4 do 6 kwietnia w holenderskiej hali niewiele było do dyskusji. Kadeci KKS Tarnowskie Góry grali tak, jakby każdy kolejny mecz był tylko etapem do jednego celu, a nie osobnym sprawdzianem. Najpierw uporali się z zespołami z Czech i Niemiec, później dołożyli rywali z Bośni i Hercegowiny, a na końcu przypieczętowali wszystko zwycięstwem 53:41 z drużyną z Meksyku. Z turnieju wracają z trofeum, indywidualnymi wyróżnieniami i poczuciem, że ten wyjazd naprawdę ich podniósł.

  • Droga do finału układała się jak w najlepszym scenariuszu
  • Finał z Meksykiem domknął pewny marsz po złoto
  • Indywidualne nagrody potwierdziły siłę całej drużyny

Droga do finału układała się jak w najlepszym scenariuszu

W fazie grupowej tarnogórzanie weszli w turniej pewnie i bez nerwowości, od razu ustawiając sobie dalszą drogę. Zespoły z Czech i Niemiec nie znalazły na nich sposobu, a to tylko dodało drużynie rozpędu przed fazą pucharową.

Potem przyszło starcie z reprezentantami Bośni i Hercegowiny, które otworzyło drogę do półfinału. Tam kadeci z Tarnowskich Gór po raz drugi trafili na czeski zespół i znów nie pozwolili, by mecz wymknął się spod kontroli. Taki marsz przez turniej rzadko bywa dziełem przypadku – tu widać było regularność, koncentrację i spokój, który w młodzieżowej koszykówce bywa równie ważny jak celny rzut.

Finał z Meksykiem domknął pewny marsz po złoto

Decydujące spotkanie z drużyną z Meksyku zakończyło się wynikiem 53:41. Tarnogórzanie kontrolowali grę na tyle wyraźnie, że końcowy wynik nie zostawiał wątpliwości, kto tego dnia był lepszy. To było zwycięstwo zbudowane nie na jednym zrywie, lecz na całym turniejowym tygodniu solidnej pracy.

– Bardzo cieszy to zwycięstwo! Rozegraliśmy naprawdę świetny turniej! – mówi Magda Skorek.

Trenerka zwróciła uwagę przede wszystkim na poziom, jaki pokazali jej zawodnicy, oraz na ich rozwój. W jej ocenie ten sukces to nie tylko efekt dobrego dnia, ale także dowód, że wspólna praca zaczyna przynosić wyraźny efekt. Na parkiecie było widać zaangażowanie i grę, którą po prostu dobrze się oglądało.

Indywidualne nagrody potwierdziły siłę całej drużyny

Złoty puchar nie był jedynym trofeum, które przywieźli do Tarnowskich Gór. Zespół zgarnął też dwa mocne wyróżnienia indywidualne:

  1. Ziemowit Żochowski został wybrany MVP całego turnieju.
  2. Kamil Ossowski wygrał konkurs rzutów za trzy punkty.

W Holandii zagrali: Wiktor Wiedlocha, Franciszek Opyd, Bartosz Sadłakowski, Marcel Nazaruk, Kamil Ossowski, Igor Ganc, Piotr Gałek, Jan Kawczyk, Piotr Klimza, Ziemowit Żochowski i Michał Szałajko. To właśnie taki zestaw nazwisk pokazuje, że sukces nie spadł z nieba, tylko wyrósł z pracy całego składu.

Świąteczny wyjazd do Holandii zapisze się w historii klubu jako jeden z najmocniejszych akcentów tej wiosny, ale sezon jeszcze się nie kończy. Przed kadetami ostatnie mecze na śląskim parkiecie i walka o trzecie miejsce w regionie, więc puchar z zagranicy staje się dla nich nie tyle finałem, ile bardzo mocnym początkiem kolejnego etapu.

na podstawie: Urząd Miejski.