Wajda wraca na ekran. “Dyrygent” z prelekcją i rozmową po seansie

Wajda wraca na ekran. "Dyrygent" z prelekcją i rozmową po seansie

W maju filmowy kalendarz robi miejsce dla Andrzeja Wajdy i jednego z jego najbardziej psychologicznych tytułów. To spotkanie nie kończy się na napisach końcowych - zanim ekran przejmie “Dyrygent”, publiczność dostanie jeszcze solidny wstęp i rozmowę, która może otworzyć ten film na nowo. 🎬

  • “Dyrygent” pokazuje, jak cicho rozpada się dom
  • Maciej Kędziora poprowadzi ten seans w dobrym tempie
  • Bilet kosztuje 14/18 zł, a na ekran wraca polskie kino z charakterem

“Dyrygent” pokazuje, jak cicho rozpada się dom

W 2026 roku mija 100 lat od urodzin i 10 lat od śmierci Andrzeja Wajdy, więc powrót do jego twórczości ma tu wyraźny, rocznicowy ciężar. Na pierwszy plan trafia “Dyrygent” - film oparty na opowiadaniu Andrzeja Kijowskiego, w którym prywatne napięcia rosną powoli, ale bezlitośnie.

W centrum historii są Marta i Adam, małżeństwo muzyków grane przez Krystynę Jandę i Andrzeja Seweryna. Ona jest skrzypaczką, on dyrygentem, a ich wspólne życie zaczyna pękać po pojawieniu się światowej sławy dyrygenta polskiego pochodzenia. Do tego dochodzi jeszcze wyjazdowy wątek Marty - zdobyte stypendium i pobyt w Nowym Jorku, gdzie przypadkiem wraca dawna miłość jej matki, Lasocki, grany przez Johna Gielguda. Z takiego układu Wajda wyciąga dramat o ambicji, zazdrości i potrzebie ciepła, które nie zawsze przychodzi wtedy, kiedy jest najbardziej potrzebne.

To też film z rodzinnym, niemal intymnym dodatkiem - na planie pojawiła się kilkuletnia Maria Seweryn, córka Krystyny Jandy i Andrzeja Seweryna. Sam projekt wyrósł z rozmów reżysera z Andrzejem Markowskim, kompozytorem i dyrygentem, który miał już w dorobku muzykę do kilku wcześniejszych filmów Wajdy.

Maciej Kędziora poprowadzi ten seans w dobrym tempie

Przed projekcją głos zabierze Maciej Kędziora, a po seansie wróci jeszcze do rozmowy z widzami. To krytyk filmowy związany ze Szkołą Filmową im. Krzysztofa Kieślowskiego UŚ, doktorant w Szkole Doktorskiej Uniwersytetu Śląskiego i osoba dobrze osadzona w temacie polskiego kina - od historii po jego współczesne nuty. Publikuje m.in. w “Kino” i na Filmwebie, współpracuje też z “Ekranami” oraz Programem Drugim Polskiego Radia.

Taki układ - najpierw prelekcja, potem film, na końcu dyskusja - zwykle sprawdza się najlepiej właśnie przy tytułach, które nie poddają się po jednym obejrzeniu. “Dyrygent” trwa 97 minut, powstał w 1979 roku i łączy dramat obyczajowy z psychologicznym napięciem. To seans oznaczony jako 15+ i PL.

Bilet kosztuje 14/18 zł, a na ekran wraca polskie kino z charakterem

Na pokaz warto spojrzeć też przez pryzmat samego programu - to nie jest po prostu kolejny klasyk z archiwum, tylko film, który wciąż dobrze trafia w emocje znane z codzienności: ambicję, zderzenie zawodowych planów z życiem prywatnym i ciche przeciąganie liny w relacjach. Do tego dochodzi rocznicowy kontekst Wajdy, który tylko wzmacnia wagę tego powrotu.

Bilety: 14/18 zł.
Bilety: 14/18 zł.

To pokaz z zasobów WFDiF, więc ma w sobie także ten przyjemny smak filmowego spotkania z materiałem, który nie znika, tylko wraca w odpowiednim momencie.

na podstawie: Tarnowskie Centrum Kultury.