Świąteczny tłok już czeka - te błędy mogą kosztować najwięcej

Świąteczny tłok już czeka - te błędy mogą kosztować najwięcej

FOT. Policja Tarnowskie Góry

Wielkanocny pośpiech, tłok na dworcach, zakupy w ostatniej chwili i wyjazdy do rodziny - to właśnie wtedy rośnie ryzyko kradzieży, oszustw i drogowych wpadek. Do tego dochodzi dom, który na czas świąt zostaje pusty, oraz lany poniedziałek, który z zabawy może zamienić się w kłopot. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji przypominają, że ostrożność przed świętami ma bardzo konkretne znaczenie.

W czasie zakupów najwięcej zagrożeń pojawia się tam, gdzie ludzi jest najwięcej. Dworce, przystanki i sklepy stają się miejscem, w którym złodzieje liczą na nieuwagę. Dlatego gotówkę warto rozdzielić i nie trzymać wszystkiego w jednym miejscu, a przy płaceniu nie pokazywać całej zawartości portfela. Najbezpieczniej mieć wcześniej odliczoną kwotę. Dokumenty, telefon i pieniądze nie powinny trafiać do tylnych kieszeni spodni ani do zewnętrznych kieszeni kurtki.

Podczas zakupów z dziećmi liczy się szybka reakcja i prosty nawyk. Jeśli dziecko zniknie z pola widzenia, trzeba od razu poprosić o pomoc pracowników obiektu. Dobrze, jeśli najmłodsi wiedzą, by po oddaleniu się wrócić do miejsca, w którym ostatnio widzieli opiekunów. Starsze dzieci powinny mieć w telefonie zapisane kontakty do najbliższych osób, najlepiej z oznaczeniem ICE - In Case of Emergency. To drobiazg, który w kryzysie potrafi skrócić czas działania do minimum.

Internet przed świętami też przyciąga oszustów. Fałszywe promocje, rażąco zaniżone ceny i oferty wyglądające zbyt dobrze, by były prawdziwe, nadal są jedną z najczęstszych pułapek. Warto sprawdzać sprzedawcę, jego wcześniejsze aukcje i opinie innych kupujących. Bezpieczniej wybierać płatność za pobraniem, a linków z e-maili nie otwierać w ciemno. Stronę sklepu lepiej wpisywać samodzielnie w przeglądarce. Podczas płatności e-przelewem trzeba dokładnie sprawdzać adres strony banku i korzystać wyłącznie z zaufanych urządzeń. Numery PIN i hasła do bankowości elektronicznej nie powinny trafiać do nikogo.

Wielkanoc to również wyjazdy. Przed trasą samochód powinien być sprawdzony pod kątem opon, oleju, płynów i świateł, a sama droga zaplanowana z wyprzedzeniem. Trzeba też brać pod uwagę pogodę i zachowywać ostrożność na skrzyżowaniach oraz przy przejściach dla pieszych. Na trasie nie ma miejsca na alkohol za kierownicą. Po świętach, kiedy ruch będzie większy niż zwykle, lekceważenie przepisów może skończyć się bardzo szybko.

Jeśli dom lub mieszkanie zostaje puste, trzeba je zabezpieczyć przed wyjazdem. Wszystkie drzwi i okna powinny być zamknięte, a jeśli to możliwe, warto uruchomić alarm lub monitoring. Publikowanie informacji o wyjeździe w mediach społecznościowych nadal jest prostą wskazówką dla złodziei, którzy szukają pustych mieszkań.

Przed śmigusem-dyngusem również przydaje się rozsądek. Tradycja ma sprawiać radość, ale polewanie wodą powinno być symboliczne i odbywać się za zgodą uczestników zabawy. Oblewanie przechodniów, osób starszych czy dzieci bez opieki nie ma z tradycją wiele wspólnego. Najpoważniej wygląda jednak rzucanie woreczkami z wodą w jadące pojazdy. To zachowanie może zakończyć się nie tylko uszkodzeniem mienia, ale też odpowiedzialnością za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym. W takich sytuacjach w grę wchodzą już poważne konsekwencje prawne, a nie świąteczna zabawa.

To właśnie te z pozoru małe błędy najczęściej psują święta. Tłok, pośpiech i luźne podejście do bezpieczeństwa wystarczą, żeby zniknął portfel, z domu coś zginęło albo świąteczna zabawa skończyła się policyjną interwencją.

na podstawie: Policja Tarnowskie Góry.