Osiem dziewczyn w sztafecie. Tarnogórzanie mierzą się z 77 kilometrami

Osiem dziewczyn w sztafecie. Tarnogórzanie mierzą się z 77 kilometrami

FOT. Urząd Miejski w Tarnowskich Górach

W Parku Wodnym w Tarnowskich Górach padły dziś nazwiska tych, którzy pod koniec sierpnia wejdą do Balatonu na próbę większą niż wszystko, co do tej pory robili. W jedenastoosobowej sztafecie ma płynąć osiem dziewczyn, a obok nich trójka trenerów dopina przygotowania do 77 kilometrów między Keszthely a Balatonakarattya. To ma być pierwsza polska sztafeta na tym akwenie i zarazem najdłuższa trasa w historii tej grupy. W tle są już tysiące przepłyniętych kilometrów, ale tym razem liczyć się będzie też współpraca i odporność na długie godziny w ciepłej wodzie.

  • Osiem dziewczyn i jedenastka na najdłuższej trasie
  • Ciepła woda i niemal dwadzieścia godzin pracy zmianowej
  • Balaton jako sprawdzian i kolejny rozdział tarnogórskiej tradycji

Osiem dziewczyn i jedenastka na najdłuższej trasie

Tomasz Pąchalski podczas prezentacji drużyny podkreślał, że to projekt bez precedensu w historii tarnogórskich pływaków.

“Ta sztafeta jest kobietą, bo w ekipie jedenastki pływaków będzie aż osiem dziewczyn!”

Drużyna składa się z zawodników i zawodniczek w wieku 13–18 lat. Cztery pływaczki debiutują w takim wyzwaniu, a pozostali mają już za sobą co najmniej jeden z „tarnogórskich” dystansów – Zatokę Gdańską, mazurskie jeziora, Kanał La Manche albo Gardę. W praktyce oznacza to, że na Balaton nie jadą przypadkowi amatorzy, tylko zespół, który zna ciężar długiego wysiłku i odpowiedzialność za zmianę przekazywaną kolejnym osobom.

“Płyniemy dla Tarnowskich Gór!”

Ciepła woda i niemal dwadzieścia godzin pracy zmianowej

Na miejscu młodzi tarnogórzanie zmierzą się z wodą o temperaturze 26–28 stopni. W takiej temperaturze organizm męczy się inaczej niż w chłodniejszym akwenie, a przy 77 kilometrach każdy błąd w rozłożeniu sił może odbić się na całej sztafecie. Łącznie zawodnicy mają spędzić w jeziorze około 19–20 godzin, płynąc na zmianę. Przed startem czeka ich jeszcze zgrupowanie w Słowenii, które ma domknąć przygotowania do tego najtrudniejszego jak dotąd sprawdzianu.

Rodzice patrzą na ten start z wyraźnie większym napięciem niż sami zawodnicy. Jolanta Staroń, mama Leny, mówiła, że z perspektywy domu wszystko wygląda inaczej niż z perspektywy basenu czy jeziora, bo choć wiara w sukces jest duża, emocje zostają do końca. W ich rodzinie doświadczenia z wielkich tras już są – Lena była na Gardzie, a jej brat wcześniej przepłynął Zatokę Gdańską, Mazury i Kanał La Manche.

“My oczywiście wiemy, że oni to przepłyną – ale ekscytacja jest zawsze taka sama”

Balaton jako sprawdzian i kolejny rozdział tarnogórskiej tradycji

Burmistrz Arkadiusz Czech mówił, że przygotowanie do takiej sztafety ma także wymiar wychowawczy.

“Przygotowanie to jedno. Po drugie Wasze wyniki i doświadczenie będziecie mogli wykorzystać w pracy z następnymi pokoleniami.”

To ważny trop, bo w przypadku tej ekipy sportowy wynik nie jest jedyną stawką. Tomasz Pąchalski przypomniał, że na 500-lecie miasta będzie to już piąty pływacki maraton tej grupy. Po Lodowym Srebrze i Srebrnych Falach o Tarnowskich Górach zrobiło się głośno także poza regionem, a start na Balatonie ma tę markę jeszcze mocniej wybrzmieć.

W historycznej, piątej sztafecie popłyną:

  1. Jakub Rybak
  2. Jakub Dąbrowski
  3. Zofia Rychter
  4. Emilia Nikiel
  5. Kamila Skórka
  6. Lena Staroń
  7. Lena Swat
  8. Lena Goździewska
  9. Natalia Boda
  10. Zofia Walc
  11. Tymon Żebrowski

Sztab trenerski:

  1. Paweł Rybak
  2. Wojciech Furmaniuk
  3. Tomasz Pąchalski

na podstawie: Urząd Miejski w Tarnowskich Górach.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Tarnowskich Górach). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.