Tour de TG wraca po raz trzeci. Liczą się kilometry i wytrwałość

FOT. Urząd Miejski
W Tarnowskich Górach rusza sportowa zabawa, która zamienia codzienne treningi w rywalizację z konkretną stawką. Jedni będą zbierać kilometry w biegu i podczas nordic walking, inni wsiądą na rowery dopiero pod koniec czerwca. W tle są limitowane koszulki, bidony i prosty warunek – udział jest zarezerwowany dla mieszkańców gminy z aktywną Kartą Mieszkańca.
- Najdłuższe trasy mają dać miejsce w pierwszej pięćdziesiątce
- Krótszy dystans też daje szansę na nagrodę
- Bez Karty Mieszkańca i aplikacji sportowej udział nie ruszy
Najdłuższe trasy mają dać miejsce w pierwszej pięćdziesiątce
Tegoroczny Tour de TG został ułożony tak, by nie zamykać drogi ani tym, którzy biegają regularnie, ani osobom chodzącym z kijkami, ani rowerzystom, którzy wolą długie wyjazdy niż szybkie sprinty. Rywalizacja dla biegaczy i uczestników nordic walking rusza już od końca kwietnia, a rowerzyści dołączą 30 czerwca. Cała akcja potrwa do końca sierpnia, więc na zebranie kilometrów jest sporo czasu, ale stawka pozostaje wymagająca.
Największą nagrodą są limitowane koszulki z tarnogórskim wzorem. W przypadku rowerzystów trzeba uzbierać 1526 kilometrów, a biegacze i osoby maszerujące z kijkami muszą pokonać 500 kilometrów. W każdej kategorii nagrody otrzyma pierwsze 50 osób, a ich uroczyste wydanie zaplanowano podczas Gwarków. To ten rodzaj wyzwania, w którym regularność liczy się bardziej niż jednorazowy zryw.
Krótszy dystans też daje szansę na nagrodę
Organizatorzy przygotowali również drugą pulę upominków dla tych, którzy wolą cel bardziej osiągalny, ale nadal wymagający konsekwencji. Limitowany tarnogórski bidon trafi do uczestników, którzy na rowerze przejadą 500 kilometrów albo przebiegną lub przejdą 152,6 kilometra. Start wydawania bidonów przewidziano od 20 maja, ale trzeba mieć na uwadze, że obowiązuje zasada do wyczerpania zapasów.
To rozwiązanie ma swój sens. Nie każdy ma czas i możliwości, by pchać się od razu na najdłuższy dystans, a tu liczy się także spokojne budowanie formy. Dla wielu osób taki próg wejścia bywa po prostu wygodniejszy – łatwiej utrzymać rytm treningów i po drodze sprawdzić, ile naprawdę da się wycisnąć z własnej kondycji.
Bez Karty Mieszkańca i aplikacji sportowej udział nie ruszy
Wyzwanie jest skierowane wyłącznie do mieszkańców gminy Tarnowskie Góry. Warunkiem udziału, a potem także odbioru nagród, jest aktywna Karta Mieszkańca. Udział pozostaje bezpłatny, a startować mogą zarówno dorośli, jak i młodzież za zgodą opiekunów.
Trasy i dystanse trzeba dokumentować w aplikacji sportowej. Organizatorzy dopuszczają:
– STRAVA
– GARMIN CONNECT
– SHEALTH
– KOMOOT
– POLAR BEAT
– RELIVE
W regulaminie zapisano również zgodę uczestników, którzy ukończą wyzwanie i odbiorą nagrody, na wykorzystanie ich wizerunku oraz historii aktywności w materiałach promocyjnych miasta publikowanych w internecie i w mediach społecznościowych. Dla jednych będzie to po prostu sportowy cel, dla innych także okazja, by pokazać Tarnowskie Góry z aktywnej strony.
na podstawie: Urząd Miejski w Tarnowskich Górach.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Kotyliony z sercem przed 3 maja. W Tarnowskich Górach świętowanie zaczęło się od gestu

Tour de TG wraca po raz trzeci. Liczą się kilometry i wytrwałość

Samorządy rzadko po niego sięgają. Nowy poradnik ma to zmienić

Dlaczego ludzie zbierają pamiątki ze szkolnych lat?

Młodzi zmierzą się z historią Tarnowskich Gór. W grze są nagrody

Młodzi postawili na Tarnowskie Góry. Jury wyłoniło trzy najlepsze kampanie

Po służbie oddał ponad 22 litry krwi. Tarnogórski policjant z medalem

W Rybnej świętowali 25 lat. Wszystko zaczęło się od klasowego spotkania

Wojsko i saperzy przyjadą do Miasteczka Śląskiego. Piknik będzie darmowy

Budżet partycypacyjny wchodzi w decydującą fazę. Dziewięć projektów trafi do głosowania

Tarnogórski starosta wśród samorządowców uczących się działania w kryzysie

Chodnik na Dworcowej coraz bliżej. Powiat i gmina domykają stary problem

Chodnik przy Dworcowej coraz bliżej. Samorządy dzielą rachunek

