W Rybnej świętowali 25 lat. Wszystko zaczęło się od klasowego spotkania

W Rybnej świętowali 25 lat. Wszystko zaczęło się od klasowego spotkania

FOT. UM Tarnowskie Góry

W Pałacu w Rybnej w Tarnowskich Górach wróciła historia, która zaczęła się od prostego pomysłu i przetrwała ćwierć wieku. Dawni szkolni koledzy z rocznika 1940 zebrali się kiedyś na chwilę, a z tego spotkania wyrósł stały rytm czwartków, wspólnych wyjazdów i rozmów, które z czasem stały się sposobem na życie. To jubileusz z tych, które nie potrzebują wielkiej oprawy, bo siłę budują ludzie. I właśnie dlatego robi wrażenie.

  • Od szkolnej ławki do czwartkowego rytuału
  • Własnymi rękami odnowili miejsce spotkań
  • Setka wyjazdów i kronika, która pilnuje pamięci

Od szkolnej ławki do czwartkowego rytuału

Koło Emerytów powstało 28 kwietnia 2001 roku z inicjatywy grupy przyjaciół, którzy przed laty siedzieli razem w jednej klasie. Jak wspominali podczas uroczystości, wszystko zaczęło się od decyzji, by spotykać się regularnie w każdy czwartek. Z czasem te spotkania przestały być tylko towarzyską okazją do wspomnień.

Pojawiały się urodziny, rocznice i inne ważne chwile. Były też rozmowy z prawnikami i historykami, a więc nie tylko o przeszłości, ale i o sprawach, które dotykają codzienności starszych ludzi. W takim rytmie widać coś więcej niż zwykłą klubową aktywność – to sieć wsparcia, która przez lata trzymała się razem mimo upływu czasu.

Własnymi rękami odnowili miejsce spotkań

Swoje spotkania organizowali w pomieszczeniach szkolnych, które wyremontowali sami członkowie koła. To ważny szczegół, bo pokazuje, że ich historia nie opiera się wyłącznie na wspomnieniach. Trzeba było pracy, zaangażowania i zwykłej, praktycznej solidarności.

Bywali też gośćmi Pałacu w Rybnej, gdzie urządzali uroczystości i grille. Ta mieszanka codzienności i świętowania stworzyła im własny, rozpoznawalny styl działania. Bez nadęcia, za to z wyczuciem wspólnego czasu.

Setka wyjazdów i kronika, która pilnuje pamięci

Przez 25 lat członkowie koła wyjechali mniej więcej na sto wycieczek krajowych. Były lasy, góry, zamki, pielgrzymki i rajdy rowerowe. Do tego dochodziły coroczne wyjazdy na wczasy, które zapewne stawały się kolejnym pretekstem do bycia razem.

Swoją drogę zapisywali w kolejnych tomach kroniki. To właśnie taki zapis najlepiej pokazuje, że nie chodziło tylko o pojedyncze wydarzenia, ale o konsekwentnie budowaną wspólnotę pamięci.

„Kiedy wydaje się, że wszystko się skończyło, wszystko się zaczyna”.

Takie słowa ks. Jana Twardowskiego przywołał burmistrz Arkadiusz Czech, składając jubilatom życzenia podczas uroczystości. Mówił o przyszłości, zdrowiu i o tym, by kolejne lata były dla nich równie dobre jak minione. W Rybnej ten jubileusz zabrzmiał więc nie jak zamknięcie rozdziału, ale jak spokojny start następnego.

na podstawie: UM Tarnowskie Góry.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Tarnowskie Góry). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.