Na kolei podpalał kable - policyjny trop zamknął jesienną sprawę

Na kolei podpalał kable - policyjny trop zamknął jesienną sprawę

FOT. Policja Tarnowskie Góry

Na dworcu autobusowym w Tarnowskich Górach policjanci zatrzymali 38-latka z Miasteczka Śląskiego, którego łączą z podpaleniami kabli na terenach kolejowych. Śledczy z wydziału kryminalnego i tarnogórscy dzielnicowi prowadzili tę sprawę od jesieni 2024 roku. Zebrany materiał dowodowy pozwolił im postawić zarzuty, a szkody oszacowano na ponad 65 tysięcy złotych.

Do podpaleń kabli na słupach energetycznych należących do kolei w Miasteczku Śląskim dochodziło jesienią 2024 roku. Od tamtego czasu policjanci z Tarnowskich Gór prowadzili działania, które miały ustalić i zatrzymać sprawcę. To była długa, żmudna praca operacyjna i dochodzeniowa, która przyniosła efekt dopiero po wielu miesiącach.

W ubiegłą sobotę funkcjonariusze zatrzymali 38-letniego mieszkańca Miasteczka Śląskiego. Do ujęcia doszło przed godziną 21 na dworcu autobusowym w Tarnowskich Górach. Jak podaje Policja, całość zebranego materiału dowodowego pozwoliła na postawienie mu zarzutu podpalenia kabli, co doprowadziło do zniszczenia elementów sieci elektroenergetycznej należącej do kolei. Mężczyzna przyznał się do tego czynu.

Straty po jego działaniu przekroczyły 65 tysięcy złotych. Teraz sprawa trafi do sądu, a mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.

To jedna z tych spraw, które pokazują, że nawet pozornie lokalny incydent na torach może zamienić się w kosztowny i groźny problem dla całej infrastruktury kolejowej. Policjanci zamknęli ten trop, ale dla sprawcy finał dopiero się zaczyna.

na podstawie: Policja Tarnowskie Góry.