Dzielnicowi przerwali jazdę po Tarnowskich Górach - kierowca miał blisko 3 promile

Dzielnicowi przerwali jazdę po Tarnowskich Górach - kierowca miał blisko 3 promile

FOT. Policja Tarnowskie Góry

Tarnogórscy dzielnicowi zatrzymali mężczyznę, który chwiał się na nogach obok samochodu na ulicy Oświęcimskiej. Szybko wyszło na jaw, że chwilę wcześniej prowadził auto, mając w organizmie blisko 3 promile alkoholu. Jego problemy okazały się większe, bo na koncie miał też dwa aktywne sądowe zakazy prowadzenia pojazdów.

Do zdarzenia doszło dzień wcześniej po godzinie 8.30. Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Tarnowskich Górach zauważyli mężczyznę podczas obchodu. Potwierdzenie przyszło od osoby postronnej, która widziała go za kierownicą. Wątpliwości rozwiały też nagrania z monitoringu.

Za kierownicą siedział 37-letni tarnogórzanin. Teraz ponownie stanie przed sądem, a ten zdecyduje o wymierzonej karze i przepadku pojazdu, którym się poruszał. Sprawa ma też swoje prawne konsekwencje w świetle Kodeksu karnego, bo prowadzenie auta w stanie nietrzeźwości i łamanie sądowych zakazów nie kończy się na mandacie ani pouczeniu.

Tego samego dnia, około godziny 2.00 w nocy, policjanci z drogówki zatrzymali na Alei Kwiatów kolejnego kierowcę. 59-letni tarnogórzanin jechał swoją Toyotą z blisko dwoma promilami alkoholu. On także odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości.

Policja przestrzega przed takimi zachowaniami, bo w ruchu drogowym podobna lekkomyślność potrafi w kilka sekund zamienić zwykłą ulicę w miejsce tragedii. Ta historia pokazuje, że alkohol za kierownicą i ignorowanie sądowych zakazów tworzą mieszankę, która mogła skończyć się znacznie gorzej.

na podstawie: Policja Tarnowskie Góry.