Trzech kierowców po alkoholu wpadło w kilka dni - jeden prosto do celi

Trzech kierowców po alkoholu wpadło w kilka dni - jeden prosto do celi

Na drogach powiatu tarnogórskiego policjanci zatrzymali w krótkim czasie trzech kierujących, którzy wcześniej pili alkohol, a mimo to wsiedli za kółko. Jeden z nich miał blisko 2 promile i zamiast wrócić do domu, pojechał prosto do policyjnej celi, a potem do zakładu karnego. Dwaj pozostali też stracili prawa jazdy i teraz odpowiedzą przed sądem.

Tarnogórscy policjanci od kilku dni wyłapują na drogach kolejne przykłady skrajnej nieodpowiedzialności. Pierwszy z zatrzymanych to 46-latek z Wrocławia . W piątek po godzinie 18.00 jechał Skodą ulicą Pyskowicką w Brynku, mając w organizmie blisko 2 promile alkoholu. Sprawa na tym się nie skończyła, bo okazało się też, że Sąd Rejonowy Wrocław - Krzyki wydał za nim list gończy. Mężczyzna zamiast kontynuować jazdę trafił najpierw do policyjnej celi, a później do zakładu penitencjarnego, gdzie spędzi kolejne 3 miesiące, odbywając zasądzoną karę.

Chwilę później mundurowi zatrzymali kolejnych dwóch kierujących. Pierwszy z nich to 60-letni tarnogórzanin, który wczoraj o godzinie 5.30 jechał Toyotą ulicą Kościelną w Tarnowskich Górach. Badanie wykazało u niego ponad promil alkoholu. Niedługo potem policjanci zatrzymali 47-latka z Miedar. Na ulicy Głównej w Wilkowicach prowadził Chryslera, mając w organizmie ponad 1,5 promila.

Cała trójka w chwili kontroli straciła prawo jazdy. Teraz ich sprawy trafią do sądu. Jak podaje Policja, za takie zachowanie grozi nawet do 3 lat więzienia, a w dwóch przypadkach sąd ma też orzec przepadek pojazdów, bo stężenie alkoholu przekroczyło 1,5 promila.

Nietrzeźwy kierujący to nie wykroczenie z marginesu, tylko droga na skraj tragedii. Jeden błąd za kierownicą przy takich stężeniach alkoholu może zamienić zwykły przejazd w dramat dla kilku osób naraz.

na podstawie: KPP w Tarnowskich Górach.