Tarnogórscy kryminalni zatrzymali 42-letniego mężczyznę, który w jednej z dzielnic Tarnowskich Gór, włamał się do przyczepy kempingowej. Łupem mężczyzny padły przedmioty o łącznej wartości blisko 16 tysięcy złotych. Sprawcy, jako multirecydywiście grozi kara nawet 15 lat więzienia…

W poniedziałek tarnogórscy policjanci zostali wezwani na jedną z działek znajdujących się w dzielnicy Repty Śląskie. Doszło tam do włamania i kradzieży. Łupem złodzieja padły między innymi rowery górskie, kosiarki, agregat prądotwórczy i panele solarne. Właścicielka posesji wstępnie wyceniła straty na kwotę blisko 16 tysięcy złotych.

Podjęte działania śledczych wskazywały na to, że przestępca niedawno zamieszkiwał lub nadal zamieszkuje w okradzionej przyczepie kempingowej. Stróże prawa nie mylili się i zatrzymali 42-latka, który wrócił do przyczepy, aby przenocować.

Jak się okazało mężczyzna zadomowił się w przyczepie kempingowej na kilkanaście dni. Przez ten okres zdążył ją okraść i zdewastować. Między innymi oderwał poszycie zewnętrzne przyczepy wykonane z blachy aluminiowej oraz powyrywał okna.

Sprawca trafił do policyjnej celi. Usłyszał zarzuty włamania i kradzieży oraz zniszczenia mienia. O dalszym losie 42-latka zadecyduje prokurator i sąd. Nie bez znaczenia jest także fakt, iż sprawca czynów tych dopuścił się w warunkach recydywy wielokrotnej. Kilka lat spędził w więzieniu za włamania i rozboje. W związku z tym, że 42-latek dopuścił się przestępstwa w warunkach tak zwanej multirecydywy, grozi mu kara nawet 15 lat więzienia.